Czasami zaniedbuje swoje blogowanie. Trochę mnie to martwi, bo nie ma mnie ani na Facebooku, ani na Instagramie ani tutaj – na blogu. Powody mojej nieobecności można mnożyć, ale wszystko sprowadza się do braku czasu lub właściwiej – ustalenia priorytetów. Jednak wciąż czuję, że chcę pisać i dzielić sie moimi eterycznymi pomysłami. Tytuł posta dobrany jest przewrotnie, bo częstotliwość moich wpisów może świadczyć o tym, że nie posiadam recepty na regularne pisanie pomimo braku czasu. Ale czy na pewno?

Odpowiedź brzmi – nie posiadam recepty na regularne blogowanie. Tutaj przydałby się raczej mentor, coach lub dłuższa praca nad sobą.

Ale mogę Wam powiedzieć jak wygrać czas dla pisania i jak znaleźć w tym sens.

Pierwszym pytaniem jakie musicie sobie zadać kiedy macie problem ze znalezieniem czasu na pisanie jest odpowiedź na jedno ważne pytanie: „po co?”.

Po co piszesz? Dlaczego zdecydowałeś się na blogowanie?

Być może robisz to dlatego, że chcesz realizować jakąś większą misję – uświadamiać społeczeństwo o jakiejś własnej idei?

Być może chcesz wypromować swoją markę osobistą dzieląc się ekspercką wiedzą.

Być może chcesz sprzedawać swoje produkty czy usługi itp.

Ale jedno jest pewne – musisz wiedzieć po co to robisz i czuć satysfakcję z tego celu. Jeśli odpowiedź na pytanie „po co piszę?” nie ekscytuje to myśl dalej lub przestań pisać, bo pisasnie jest praco/czaso/energo – chłonne. A pisząc teksty bez satysfakcji – będziesz tworzył miałki i nudny content, wypełniając tylko internetowy śmietnik podobnych do siebie papierków po tanich słodyczach. A słodycze choć są smaczne to psują zęby więc lepiej tego unikać.

Obecnie trwa moda na blogowanie, vlogowanie, life-streaming etc. Moda minie. Jeśli na fali tej chwilowej mody będziesz na siłę tworzył treści, tylko po to, żeby spełniać dziwne strategie, mówiące o 2 – 3 wpisach dziennie to pozostawisz po sobie niesmak i smietnik, którego wkrótce sam będziesz się wstydził.

 

Wstydzisz się swoich tekstów? To normalne…

Sam odczuwam dyskomfort czytając swoje pierwsze wpisy. Ale to zupełnie naturalne.

1. Moje umiejętności rosną.

Pisanie bloga można porównać, do dyscypliny sportowej. Możesz pływać szybciej i reprezentować lepszą technikę i styl. Tak samo jest w przypadku bloga. Możesz mieć ostrzejsze pióro, szybciej i sprawniej budować zdania i mieć lepszy styl. Im dłużej piszę, im więcej na ten temat czytam tym lepiej mi to wychodzi. Ale zaczynałem od zera.

2. Moje poglądy się zmieniają.

To naturalny proces. O ile wartości którymi się kieruję są raczej stałe, to moje poglądy mogą ulegać zmianie. Zdobywam nowe doświadczenia, wiedzę, lata lecą… Wy także nie myślicie tak samo jak 10 lat temu. W związku z tym teksty jakie pisałem X miesięcy temu mogą budzić dyskomfort, ale nie powinno Was to zniechęcać. To naturalny i niezbędny proces.

3. Mój styl się zmienia

Wolę wyjść z nieco zachowawczego i zdystansowanego stylu, obiektywnego pióra eksperckiego do bardziej subiektywnego. A to dlatego, że tak mi wygodniej i jest to bardziej spójne ze mną. Czuję, że tak jest właściwiej.

Kiedy już wiesz po co piszesz i nie jesteś już obrażony na swojego bloga. To spróbuj jeszcze łagodniej podchodzić to siebie. Bardzo często bywa tak, że zabieramy się do pisania tekstu przez długi czas, czekając na idealny moment. Sam mam z tym problem. To perfekcjonizm. Kilka sposobów na to, jak sobie z nim radzi dowiesz się z tego wpisu.

Jak wygrać czas dla pisania?
a) Zaplanuj 2 godziny na pisanie.

Znajdź w ciągu tygodnia 2 godziny ciągu tygodnia w taki dzień i o takiej porze, w której nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Powyłączaj telefony, smartfony, maile i inne rozpraszacze i zajmij się tylko pisaniem. Pozdrowienia dla Agaty S. 🙂

b) Używaj prostych narzędzi

Być może masz swój ulubiony program do pisania lub piszesz ręcznie. Ale chcę Ci w tym miejscu zwrócić uwagę na to, żeby nie skupiać się zbyt bardzo na doborze odpowiednich narzędzi. Szukając wyszukanych programów i innych pomocy tracisz mnóstwo czasu i co gorsza wydłużasz i komplikujesz proces pisania przez co wydaje się on Twojemu mózgowi trudniejszy i pracochłonny. A nasz organizm woli magazynować energię więc z czasem pisanie stanie się dla niego nieatrakcyjne. Ja ten wpis tworzę już bezpośrednio w WordPressie dzięki czemu nie tracę czasu na kopiowanie zmienianie tekstu w różnych dziwnych programach.

c) Analizuj i poprawiaj na końcu

Kiedy zabierasz się do pisania to prawdopodobnie kierujesz się jakąś myślą, którą chcesz przekazać. Pozwól sobie na swobodny przepływ myśli i słów jakie masz w głowie. Swobodnie przelewaj to na papier (klawiaturę?). Nie krytykuj zdań jakie budujesz. Ciągłe zmienianie tego co piszesz sprawia, że tracisz masę czasu, twój proces twórczy ulega zaburzeniu i w konsekwencji możesz nawet przegrać dobrze zapowiadający się wpis. Dlatego do wszelkich zmian i analiz przystępuj dopiero na końcu.

d) Zostawiaj otwarte drzwi

To tylko metafora oczywiście. Chodzi o to, żebyś nie katował tekstu na siłę chcąc wyczerpać temat. Nie piszesz książki tylko tekst na bloga. A nawet jeśli piszesz książkę to możesz cżęść tekstu napisać dziś, a część jutro.

Jednak w kontekście bloga, przeładowany tekst będzie ciężki, niełatwy w odbiorze oraz nudny dla odbiorcy. Dodatkowo pisząc krótsze, skondensowane i konkretne teksty zaoszczędzisz trochę czasu, który możesz poświęcić na inny wpis.

 

Dlatego, gdy brakuje Ci czasu na pisanie, przypomnij sobie, że można ten proces uprościć. To nie musi być ciężka praca i nie powinna nią być. W końcu miała to być pasja i nie zapominaj po co to robisz.

Dziękuję

Mam nadzieję, że odnalazłeś w tym tekście jakąś wartość. Może coś zmienił w Twoim postrzeganiu, może czegoś się nauczyłeś lub po prostu bawiłeś się dobrze. Jeśli doceniasz to co robię, to będzie mi bardzo miło jeśli to okażesz w postaci udostępnienia na facebooku, twitterze, linkedinie lub innych portalach społecznościowych…